Sekretne miejsce

Pan przypomniał mi sen, który miałam jakiś czas temu. A w nim miałam ogromny miecz, którym zadawałam ciosy nieprzyjacielowi. Wróg groził mi w tym śnie, a ja krzyczałam, że nic mi nie może zrobić bo mam sekret. Co jest twoim sekretem? – pytał mnie wróg, a ja wołałam głośno i wyraźnie: Jerozolima jest moim sekretem!

Myślę, że są przynajmniej dwa powody dla których ten sen przypomniał mi się właśnie dziś. Żyjemy w czasach gdzie lęk i strach stają się normą dla wielu ludzi, nie tylko tych którzy żyją bez Boga, ale też tych, którzy są wierzący. Wielu z nas potrzebuje na nowo odkryć tajemnicę, która została odpieczętowana dzięki śmierci i zmartwychwstaniu Jezusa. Moc zmartwychwstania jest w każdym z nas. Ta moc czyni cuda. Kościół potrzebuje na nowo odkryć jaką moc ma w sobie dzięki zmartwychwstaniu. Tylko wtedy będziemy nieustraszeni.

 Ale jest też drugi powód dla którego ten sen staje mi dziś przed oczami. Czy chcemy tego czy nie, to w jaki sposób jako naród opowiemy się w sprawie Izraela zaważy na naszej przyszłości i  naszym przeznaczeniu. Nasza polska historia zawsze była i zawsze będzie połączona z Izraelem. Bez względu na to ile wysiłku wróg włoży w to by ją zamazać, zniszczyć i zniweczyć. Jesteśmy powiązani z Jerozolimą. Jerozolima potrzebuje znaleźć miejsce w naszych sercach i modlitwach. Dziś, gdy głos Jego usłyszycie, nie znieczulajcie serc waszych. Kto ma uszy do słuchania niech słucha.

I jak nadzwyczajna jest wielkość mocy Jego wobec nas, którzy wierzymy dzięki działaniu przemożnej siły jego (Efezjan 1:19)